Buszowanie po księgarniach i antykwariatach jest szalenie przyjemne, ale jak
się nie ma co się lubi.... to buszuje się w internecie. W taki
właśnie sposób w maju 2013 „upolowałam” kolejne polskie
wydanie . Bardzo się przy tym zdziwiłam, bo nigdy wcześniej nie
widziałam takiej polskiej okładki, chyba ten nakład nie był jakoś
szczególnie popularny. Tym bardziej więc się cieszę, że udało
mi się tę książkę znaleźć.
BYŁ SOBIE PEWNEGO RAZU MAŁY KSIĄŻĘ, KTÓRY ZAMIESZKIWAŁ PLANETĘ NIEWIELE WIĘKSZĄ OD NIEGO SAMEGO I KTÓRY BARDZO POTRZEBOWAŁ PRZYJACIÓŁ...

sobota, 8 lutego 2014
czwartek, 6 lutego 2014
Le Petit Prince- wydanie francuskie
Po
wielu miesiącach nieobecności w genewskiej księgarni Payot, w maju
2013 postanowiłam sprawdzić, czy przypadkiem na jej półkach nie
pojawiło się coś dla mnie. I proszę, jakbym zgadła, bo okazało
się, że od czasu mojej ostatniej wizyty wyszła bardzo ładna
edycja jubileuszowa w języku francuskim! Oczywiście natychmiast ją
nabyłam i postanowiłam, że za kilka miesięcy znowu postaram się
zajrzeć do tego miejsca, bo jak widać warto.
sobota, 1 lutego 2014
Malienkij Princ- dwa wydania rosyjskie i Patara Uplistuli- wydanie gruzińskie
Kolejne
trzy książki przybyły do mojej kolekcji w kwietniu 2013, kiedy to
znowu zawitałam na tbiliskim „Suchym Moście”. Okazja była
raczej smutna, mój dobry przyjaciel F. rozstawał się z Gruzją i
postanowił w ostatni weekend zaszaleć z przyjaciółmi w różnych
zakątkach stolicy. Targ staroci jak zwykle kusił wszelkiej maści
portretami Lenina i Stalina, gruzińską pseudo-ludowizną,
elementami wyposażenie wojskowego, obrazami, porcelaną i milionem
innych rzeczy. Kolega skusił się na ręcznie wykonany nóż, ja za
to buszowałam wśród stoisk z książkami i upolowałam kolejne
wydania dzieł Exupery'ego zawierające historię Małego Księcia-
dwa po rosyjsku i jedno po gruzińsku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)