BYŁ SOBIE PEWNEGO RAZU MAŁY KSIĄŻĘ, KTÓRY ZAMIESZKIWAŁ PLANETĘ NIEWIELE WIĘKSZĄ OD NIEGO SAMEGO I KTÓRY BARDZO POTRZEBOWAŁ PRZYJACIÓŁ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 maja 2012
Il Piccolo Principe i The Little Prince- wydanie włoskie i wydanie angielskie
Zgodnie ze złożoną sobie obietnicą, w lutym 2012 powróciłam do genewskiej
księgarni „Payot”. Miałam bardzo mało czasu, bo spieszyłam się w drodze z biura
na lotnisko, ale nie mogłam sobie odmówić tej drobnej przyjemności. Już
wcześniej dokładnie poznałam rozkład półek i rozmieszczenie interesujących mnie
książek, w szybkim tempie zatem porwałam wydanie włoskie i już zmierzałam do
kasy, gdy ujrzałam przepiękne kolekcjonerskie wydanie angielskie (złocone
brzegi kartek, twarda okładka z obwolutą). Nie mogłam od niego oderwać i
wzroku, więc w efekcie zamiast planowanej jednej zakupiłam dwie książki. A
potem już tylko sprint do autobusu, na lotnisku oddanie cięższego o dwie
książki bagażu i wyczekiwany lot w kierunku Polski!
niedziela, 22 kwietnia 2012
Il Piccolo Principe- wydanie włoskie
Wydanie włoskie trafiło do mnie po sporym zamieszaniu. Obiecał mi je jeszcze w kwietniu mój szkocki znajomy A., który z racji kontaktów służbowych często przebywa we Włoszech. I faktycznie zakupił dla mnie tę książkę, po czym przywiózł ją w czerwcu na konferencję do Kosowa… i zapomniał mi ją dać. Później A. podróżował z tą książką przez pół Europy, a nawet zawlókł ją przypadkowo do Turcji, po czym… zgubił ją w Rzymie!!! Naprawdę wyjątkowa ironia. A. był jednak bardzo zdeterminowany, bo skoro obiecał mi tę książkę, to dostarczenie jej stało się sprawą honorową! W końcu spotkaliśmy się w listopadzie 2010r. w Kosowie, gdzie każde z nas przebywało w ramach innego projektu i wtedy dostałam od A. zakupiony kilka dni wcześniej egzemplarz nr 2. Nie muszę chyba dodawać, iż bardzo się ucieszyłam (a powiększenie kolekcji uczciliśmy toastem wzniesionym pysznym kosowskim piwem Peja, mniam mniam).
Subskrybuj:
Posty (Atom)


